Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Durszlak.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Chruściki vel Faworki

Chrust, faworki, chruściki... jak kto woli :) 

To, że te chrupiące, kruche ciasteczka nazywa się chrustem albo chruścikami to potrafię zrozumieć, ale skąd nazwa "faworki"? Na portalu www.polska-gotuje.pl znalazłam artykuł wg którego ciastka te przypominają złożoną kokardkę i stąd polska nazwa, zapożyczona z francuskiego - faveur - wąska wstążeczka, tasiemka jedwabna. Mam nadzieję, że wiedzą co piszą ;)  Dziś przepis wg Marka Łebkowskiego. Polecam.

Jeśli starczy Wam sił i chęci - to z pozostałych białek (do chruścików zużywa się wyłącznie żółtka) można zrobić b(e)ziki :) Tutaj znajduje się PRZEPIS. 

 

 

Składniki:

  • 300 g mąki pszennej tortowej,
  • 6 żółtek,
  • 2 łyżki cukru pudru,
  • 2 łyżki miękkiego masła lub margaryny,
  • łyżka spirytusu lub octu,
  • 3 łyżki śmietany,
  • olej do smażenia,
  • sól,
  • cukier puder do posypania.

Sposób przyrządzenia:

Żółtka i cukier puder dokładnie utrzyj i dodaj masło nadal ucierając oraz spirytus. Dwukrotnie przesianą przez sito mąkę wymieszaj ze śmietaną i solą. Wymieszaj z masą jajeczną i dokładnie zagnieć gładkie ciasto. W oryginalnym przepisie jest napisane, że należy ciasto "wybijać drewnianym wałkiem przez 10 - 15 minut" - ja ugniatałam ciasto ręcznie przez taką samą ilość czasu. Ciasto powinno być bardzo elastyczne i powinno dać się rozwałkować na blacie lub stolnicy bez konieczności podsypywania go mąką.

Tak przygotowane ciasto dzielimy na 4 części, partiami rozwałkowujemy na bardzo cienkie ciasto i kroimy na paski o wymiarach około 3x12 cm. Na  środku każdego paska należy zrobić nacięcie o długości ok. 5 cm i przewinąć jeden koniec paska przez otwór. Postępujemy tak z każdą porcją ciasta pamiętając za każdym razem by pozostałą część ciasta zwinąć w wilgotną ściereczkę by nie obsychało.

Olej rozgrzej najlepiej w niskim garnku ale o dużej średnicy. Faworki smaży się z obu stron na złoty kolor. Po usmażeniu wykładaj na papierowe ręczniki lub serwetki w celu usunięcia nadmiaru tłuszczu. Jeszcze ciepłe powinno się oprószyć cukrem pudrem.

Przepis zaczerpnęłam z książki "Szkoła Gotowania Marka Łebkowskiego". Zamieszczono tam informację, że z podanej porcji powinno się otrzymać około 30 do 40 faworków. Mnie wyszło prawie dwa razy więcej :)

 

 

 

 

 

czwartek, 16 lutego 2012, aleksandra.lewandowska

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: